One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all & in the darkness bind them
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
Każdy entuzjasta Władcy Pierścieni zna te – jak się często-gęsto określa ‘epickie’ – słowa ze wstępu do trylogii. Cała powieść zresztą udekorowana jest przeróżnymi pieśniami i lirykami – i w końcu grupa muzyków spełniła marzenie chyba większości czytelników podśpiewujących sobie pod nosem i stworzyła formację The Tolkien Ensemble.
Duński zespół liczący sześciu muzyków dokonał rewelacyjnych interpretacji pieśni Tolkiena. I tak się stało, że na swojej drodze spotkali nikogo innego, lecz filmowego Sarumana – sir Christophera Lee. Aktor użyczył swojego głosu m. in. w przywołanym „Verse of the Rings” oraz w pieśniach Entów. Współpraca zaowocowała czterema wydawnictwami, które zawierają wszystkie (!) pieśni, które wyszły spod pióra pisarza. Muzycy dokonali rewelacyjnych interpretacji bohaterskich poematów, elfickich pieśni i wesołych przyśpiewek Hobbitów. Właśnie ta różnorodność świadczy o złożoności i bogactwie świata wykreowanego przez Tolkiena i jest chyba odpowiedzią na pytanie, dlaczego tak wiele osób czyta Władcę Pierścieni kilka-, a nawet i kilkunastokrotnie, ogląda filmową adaptację częściej, niż pojawia się ona cyklicznie w telewizji... The Tolkien Ensemble również powinno ich tak oczarować.
Duński zespół liczący sześciu muzyków dokonał rewelacyjnych interpretacji pieśni Tolkiena. I tak się stało, że na swojej drodze spotkali nikogo innego, lecz filmowego Sarumana – sir Christophera Lee. Aktor użyczył swojego głosu m. in. w przywołanym „Verse of the Rings” oraz w pieśniach Entów. Współpraca zaowocowała czterema wydawnictwami, które zawierają wszystkie (!) pieśni, które wyszły spod pióra pisarza. Muzycy dokonali rewelacyjnych interpretacji bohaterskich poematów, elfickich pieśni i wesołych przyśpiewek Hobbitów. Właśnie ta różnorodność świadczy o złożoności i bogactwie świata wykreowanego przez Tolkiena i jest chyba odpowiedzią na pytanie, dlaczego tak wiele osób czyta Władcę Pierścieni kilka-, a nawet i kilkunastokrotnie, ogląda filmową adaptację częściej, niż pojawia się ona cyklicznie w telewizji... The Tolkien Ensemble również powinno ich tak oczarować.
Elven Hymn to Elbereth Gilthoniel (III)
*
Pieśń Luthien
Warto wspomnieć o rodzimym tolkienowskim projekcie jakim jest Drużyna Trzeźwych Hobbitów. Grupa powstała podczas bielawskiego Tolk-Folku w 2004 roku – trzeba przyznać, że klimat imprezy udzielił się muzykom, bowiem udało im się wprowadzić ducha Śródziemia do utworów. Skupiono się jednak całkowicie na własnej twórczości tekściarskiej, jednak i tu ujawnia się ta magiczna różnorodność – „Eldalie” czy „Ostatni marsz” uwodzą elficką gracją, a „Gondolin zdradzony” prezentuje już metalową, dynamiczną konwencję. No i jest jeszcze jedna grupa piosenek, ale zamiast opisywać zachęcam do posłuchania... tekst jest wręcz rozbrajający, od razu poprawił mi humor i przypomniał o zdmuchnięciu kurzu z książek Tolkiena stojących na mojej półce :)


0 komentarze:
Prześlij komentarz