6 września 2026

Nocami krzyczą sarny - K. Zyskowska

Okładka książki Nocami krzyczą sarny

Nocami krzyczą sarny

Katarzyna Zyskowska
wyd. Znak, 2023
moja ocena: 6/10

 Temat ziem odzyskanych po II wojnie światowej oraz dzieje ludności wysiedlanej oraz przesiedlanej na te tereny nie są zbyt często przywoływane w literaturze, dlatego ta powieść zwróciła od razu moją uwagę i sięgnęłam po nią zachęcona entuzjastycznymi recenzjami. Niestety pomimo ciekawego pomysłu sięgnięcia po ten temat oraz konstrukcji powieści, która zawierała aż trzy linie fabularne autorce raczej nie udało się opowiedzieć przekonującej historii.

    W powieści Nocami krzyczą sarny można odnaleźć trudne historie kobiet, których los zdawał się nie oszczędzać, gdyż doznały wiele przemocy ze strony mężczyzn, co skutkowało utworzeniem się traumy wielopokoleniowej. Jest to niestety często spotykane w rodzinach dotkniętych koszmarem wojny, nie inaczej jest w naszym kraju, gdzie emocjonalne koszty czasów wojny są odczuwane kilka pokoleń później. Trzeba oddać autorce próbę ujęcia tego tematu na kanwie historii trzech pokoleń kobiet opisanych w książce, gdyż nie jest to proste zadanie. W moim odczuciu ta wielowątkowość przerosła możliwości narracyjne, bowiem czytelnik jest przerzucany przez różne historie, emocje i przemyślenia narratorki tej historii, że dość szybko cała historia traci wiarygodność i jasne jest, że historia została stworzona pod pomysł. Nie oznacza to, że jest to zła książka, jednak po lekturze poczułam to rozczarowanie, gdzie zdałam sobie sprawę z "papierowości" tej historii. Niby klocki pt. przeżycia wojenne, polska rzeczywistość czasu transformacji oraz współczesność są opisane poprawnie, jednak podczas lektury można odnaleźć wiele zabiegów, które są swoistym "klejem" - wybór imion bohaterek i tym podobne. Również odwołanie do słowiańskiej bogini Mokosz, która jest mitologiczną opiekunką kobiet zdaje się mocno na siłę. 

    Spory minus należy się korekcie, gdyż dawno nie czytałam polskiej powieści, gdzie w treści znajdowały się oczywiste błędy językowe - np. "(…)podnosi wzrok znad talerza. Nie umiem określić ich koloru(…)". To bardzo odbiera przyjemność z lektury, ale to jest tylko moje osobiste spostrzeżenie.

    Nocami krzyczą sarny jest z pewnością propozycją dla czytelnika zainteresowanego opisywaną tematyką Ziem odzyskanych i problemu wykorzystywania kobiet, natomiast w moim odczuciu jest to powieść, która ma dobre składniki ale zabrakło czegoś, żeby uczynić z tego znakomitą literaturę. Szkoda.

Spodobała Ci się ta recenzja? Podaruj jej plusa na LubimyCzytać.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz