26 lutego 2012

Nie nastawiaj się..., czyli „Nie opuszczaj mnie”

Nie opuszczaj mnie (Never Let Me Go)
Kazuo Ishiguro
moja ocena: 6/10

... na miażdżące zakończenie. Nie nastawiaj się na rewelację, która wgniata w fotel. Taką mam radę dla wszystkich tych, który tylko dlatego chcą sięgnąć po głośną powieść Kazuo Ishiguro, bo usłyszeli właśnie takie komentarze tych, który byli już „po”. Ja niestety posłuchałam. To kusząca tajemnica otaczająca „Nie opuszczaj mnie” oraz sama chęć obejrzenia filmu w myśl zasady „najpierw przeczytaj, potem obejrzyj” nakłoniły mnie do sięgnięcia po tę książkę.

11 lutego 2012

Je n’ai pas compris, czyli dlaczego nie rozumiem fenomenu „Zabiłem moją matkę”

Zabiłem moją matkę (J'ai tue ma mere)
2009
moja ocena: 5/10
Je n’ai pas compris – z francuskiego: nie rozumiem. Tak krótko mogę skwitować film Xaviera Dolana – a raczej same refleksje na temat echa, jakie pozostawił ten film. Bo nie jest to film zły. Biorąc pod lupę główną grupę odbiorców – młodych, oryginalnych, zbuntowanych, zafascynowanych kinem niezależnym i będących „tak bardzo vintage” (nie chcę używać słowa hipster – stało się ostatnio zbyt mainstreamowe...) – i czytając ich pochlebne wypowiedzi nie mogę uwierzyć, jak wiele osób przegląda się w tym filmie, jak w lustrze. Czy naprawdę żyjemy w sieci toksycznych związków? A może lubimy patrzeć na apoteozę niezrozumiałych emocji i uczuć (przypomina mi to „rozwolnienie egzaltacji romantycznej” u pisarza Alfreda de Musseta, który nawet pojawił się w rękach głównego bohatera)?