| Samotność liczb pierwszych (La solitudine dei numeri primi) Paolo Giordano moja ocena: 8/10 |
Ten, kto powiedział, że „ścisłowcy”
nie mają literackiej wyobraźni powinni smażyć się w swoim
ograniczonym piekiełku. Tytuł doktora fizyki w
krótkiej notce o autorze powieści „Samotności liczb pierwszych”
zadziałał wręcz elektryzująco. Ale nie będę tu skupiać się na
młodym autorze Paolo Giordano, bowiem to jego pisarski debiut
zasługuje na sporo uwagi. Nie mniej jednak to w „kwadratowym”
umyśle zrodziła się niesamowita powieść o enigmatycznym tytule
działającym na opisaną historię niczym drogowskaz.
Fabuła skupia się na życiu dwojga
bohaterów – Alice oraz Mattim. Obojga łączą skazy na obrazie
dzieciństwa. Są w pewien sposób wybrakowani – przez działanie
dorosłych i własne, nieprzemyślane wybory. Ich psychika jest
obciążona nieukojonym żalem, poczuciem winy, brakiem nadziei – i
to sprawia, iż stają się outsiderami, nastolatkami żyjącymi obok
innych. Tak jak tytułowe liczby pierwsze, których wyjątkowość
polega na dzieleniu się tylko przez jeden i samych siebie. Historia
Alice i Mattiego to próba odnalezienia bliskości z udziałem
nieprzekraczalnej granicy ciężaru przeszłości. To również
historia o anoreksji i samookaleczaniu – krzyku wewnętrznego bólu.
To wszystko dzieje się na tle przejmującej werbalnej ciszy,
niezrozumieniu świata zewnętrznego i upływających lat.
Często
zdarza się, że podobne historie w rękach niedoświadczonego, bądź
nawet kasowego i uznanego pisarza giną przygniecione przesadzoną
formą. Paolo Giordano wyważył (jak na ścisłowca przystało!)
treść i formę tworząc powieść, która wgryza się we wrażliwość
czytelnika. Po odłożeniu książki pozostawia ciszę. „Samotność
liczb pierwszych” to złoty debiut i wyjątek pośród zalewu
pretensjonalności w tego typu powieściach. Bez zbędnego słowa i
zbędnych wątków. To dzielenie niepowtarzalnej historii samotności
przez adekwatną formę. Bez reszty.
Spodobała Ci się ta recenzja? Podaruj jej plusa na LubimyCzytać.pl
Spodobała Ci się ta recenzja? Podaruj jej plusa na LubimyCzytać.pl

Dużo dobrego słyszałam o tej książce, ale pusty portfel wciąż uniemożliwia mi jej przeczytanie:/ A fabuła wydaje mi się bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńDodaję Twój blog do obserwowanych i będę zaglądać częściej. Pozdrawiam:)
Książka jest zdecydowanie warta swojej ceny i kupienia w ciemno, nie tylko dzięki rewelacyjnej fabule i na ogół pochlebnym recenzjom, ale też solidnemu i estetycznemu wydaniu - aż chce się mieć dla samej pomysłowej okładki ;o)
UsuńDziękuję za dołączenie się do obserwatorium tego bloga i pozdrawiam ;o)